#41

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 30.06.2014 22:05
von Seiro (gelöscht)
avatar

Hallo an alle,

ich bin Adam, neu hier und wollte mich allen Mitgliedern mal kurz vorstellen. Da ich leider (noch) kein Polnisch bzw. Schlesisch kann, hoffe ich, dass ich das hier im richtigen Thema untergebracht habe.

Ich bin 28 Jahre alt und studiere in Bochum Sport- und Sozialwissenschaft. Ursprünglich kommt meine ganze Familie aus Zabrze, ist 1987 aber nach Deutschland ausgewandert. Daher interessiere ich mich auch für Gornik und freue mich euch gefunden zu haben und neue Leute kennen zu lernen.

Adam

nach oben springen

#42

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 08.01.2016 14:13
von Gregor | 8.386 Beiträge

PIŁKARKI KKS ZABRZE KIBICUJĄ GÓRNIKOWI. A KAPITAN DOSTRZEGA PIĘKNO FUTBOLU...

Kontynuujemy cykl wywiadów z piłkarkami nożnymi KKS Zabrze. Czas na Barbarę Żelichowską, kapitan zabrzańskiej drużyny, która jest bardzo ważna postacią na boisku i poza nim.
Zacznijmy standardowo i wróćmy do początku. Kiedy zaczęła Cię interesować piłka nożna? Pierwszy klub, mecz, może pamięć o pierwszych korkach?
- Pierwszy kontakt z piłką - standardowo przed blokiem z chłopakami na boisku żużlowym, moim atutem było to że posiadałam piłkę. Pierwszym moim klubem były Piastunki Gliwice, dołączyłam do klubu gdy z jednej strony klub zdobył Mistrza Polski, a z drugiej zaczął borykać się z problemami finansowymi i kadrowymi. Pamiętam swoją pierwszą bramkę strzeloną klubowi z tradycjami, to było Podgórze Kraków. Trener śmiało mógł powiedzieć że miał nosa, gdy jako zmienniczka strzeliłam bramkę pod koniec meczu. Pierwsze buty piłkarskie to korkotrampki- gdyby teraz przyszło w nich grać dziewczynom to myślę, że kobiecy futbol zanikłby bezpowrotnie.

Jesteś doświadczoną piłkarką ze sporym bagażem boiskowych doświadczeń. Jak oceniasz swoją długoletnią karierę? Zawsze miałaś zapał do piłki? Czy może bywały chwile, w których chciałaś zawiesić buty na kołku? Co Cię wówczas motywowało?
- Trening dla mnie był i jest rzeczą świętą! Dlatego też zawsze stosuje się do zasady która mówi, że: są tylko 3 powody by nie iść na trening:
- umarłeś
- zachorowałeś i umarłeś
- zostałeś zamordowany
Czy zawsze ma się nastrój na trening? Czy zawsze się chce? Skłamałabym że tak. Przecież każdy z nas ma lepsze i gorsze dni, problemy z którymi się boryka na co dzień. Moim lekarstwem, balsamem dla duszy jest właśnie piłka nożna. Jest dla mnie niczym spotkanie którego długo wyczekujesz. I jak mówi stare porzekadło: dla chcącego nic trudnego. Nie było dla mnie dystansu nie do pokonania by pograć w piłkę i potrenować. Studiując w Raciborzu dojeżdżałam do Gliwic na treningi trzy razy w tygodniu, do akademika wracałam ok. 23.00. Rano szłam na zajęcia i czekałam na kolejny trening. Nigdy nie miałam chwili zwątpienia w futbol-który jest moją wielką miłością. Choć czasem gorycz porażki przynosiła łzy. Moja kariera zaczęła się późno, bo miałam już 17 lat. To był trudny czas dla drużyn ze Śląska i okolic. Rozpadły się Piastunki, chwilę później Zagłębianka Dąbrowa Górnicza. Pozostały Czarne Sosnowiec i Naprzód Rydułtowy. Trafiłam do Naprzodu, który później zmienił nazwę na RTP Rybnik. Z tą drużyną osiągnęłam swoje pierwsze sukcesy.

Grasz na pozycji środkowego pomocnika, a mimo to jesteś jedną z najbardziej bramkostrzelnych zawodniczek w drużynie, jak to możliwe?
- To bardzo ciekawe pytanie, Która z nas nie lubi strzelać bramek? Wszystkie lubimy. Myślę że to doświadczenie boiskowe, wiara w to że potrafię, zaufanie i oczekiwania koleżanek z drużyny, Trenerki oraz moich bliskich którzy zawsze są ze mną, wspierają mnie i moją pasję oraz mocno trzymają kciuki. Chciałam jeszcze dodać że dogrywanie piłek jest również sporą frajdą. Czasem myślę że dającą więcej satysfakcji, choć nie zawsze docenianą.

Istnieje jakaś szczególnie zapamiętana przez Ciebie strzelona bramka?
- Bramka strzelona w meczu barażowym z Unią Opole o awans do I ligi. Przy wyniku 2:2 został odgwizdany dla nas karny! Uczucie po zdobyciu bramki-bezcenne!!!

W KKS-ie nosisz opaskę kapitana od zawsze, jak do tego doszło?
- Małe sprostowanie. Nie od zawsze. Na początku kapitanem była Pani Trener - Agnieszka Pluskota.

Obecnie w kadrze klubu znajduje się bardzo wiele młodych zawodniczek, jakie są relacje między Wami? Atmosfera w szatni nie bywa „dziwna” z powodu różnic wieku?
- To prawda! Jestem outsiderem .Zwłaszcza w ostatnim sezonie gdzie gra z nami młodzież gimnazjalna. Nie mam swojej "paczki boiskowej". Nie przeszkadza mi to jednak w grze. Wręcz przeciwnie! bo nie kieruje się sympatiami czy też antypatiami na boisku, tylko oceniam sytuację i staram się zagrywać piłki tam gdzie będzie z nich największy pożytek.

Na co dzień pracujesz w szkole. Z wykształcenia jesteś pełnoprawnym magistrem wychowania fizycznego, czy swoją boiskową pasje przekładasz w dużej mierze na lekcje wf-u?
- Tak i nie! Jestem trenerem i wychowawcą klasy sportowej o profilu piłki nożnej. Trenuje z dziewczętami i chłopakami ale trzeba pamiętać że wychowanie fizyczne jak każdy przedmiot w szkole posiada podstawę programową, a piłka nożna to tylko jeden z jej elementów.

Piłka nie zajmuje Ci jednak całej doby. Czas niezwiązany z klubem jest mniej aktywny, czy wręcz przeciwnie – czas spędzasz na szukaniu siebie w innych dyscyplinach?
- W czasie wolnym odpoczywam... aktywnie Emotikon smile W okresie zimowym jeżdżę na nartach i chodzę na zajęcia do fitness clubu. W sezonie piłkarskim czasu na sporty uzupełniające raczej mam mniej ale jak mam możliwość to jeżdżę na rowerze, czasem wyskoczę na basen.

Jaka drużyna, prócz KKSu oczywiście, jest najbliższa Twojemu sercu, której na co dzień kibicujesz?
- Parę lat wstecz bardzo kibicowałam Wiśle Kraków. Odnosili sukcesy a ich piłkarze stanowili o sile Reprezentacji Polski. Żurawski, Szymkowiak, Kosowski, Frankowski. Bardzo lubię oglądać mecze piłki nożnej w telewizji i na żywo. Z czasem zaczęłam dostrzegać piękno futbolu nie koncentrując się na jednej konkretnej drużynie. Mecze Ligi Mistrzów, a w niej Barcelona, Real Madryt, Bayern Monachium, Juventus to prawdziwa uczta. Poza piłką nożną oglądam i kibicuje naszym reprezentacjom w siatkówce, piłce ręcznej czy też skokach narciarskich.

Patrząc na te wszystkie lata, zarówno z perspektywy boiska jak i trenera, co zmieniłabyś w podejściu do żeńskiej piłki nożnej?
- Temat rzeka. W pierwszej kolejności zmieniłabym podejście samych zawodniczek. Mentalność, że skoro to jest amatorszczyzna to nie muszę dawać z siebie wszystkiego. Podejście do treningu, brak zaangażowania, praca na pół gwizdka...oczywiście nie chciałabym urazić nikogo ale tak to widzę. W pierwszej kolejności należy wymagać od siebie i dawać z siebie jak najwięcej! Inaczej się nie rozwijasz! w najlepszym wypadku stoisz w miejscu ,a z czasem cofasz. Druga sprawa to kwestia władz PZPN-u. Jeżeli z kobiecą piłką im nie po drodze, to niestety ale jeszcze przez wiele lat będziemy bawić się w amatorkę. Dlatego tak wiele wartościowych zawodniczek "ucieka" z kraju i szuka szans rozwoju za granicą, zwłaszcza w Niemczech.
Kończąc nasze spotkanie chciałam podziękować za zaproszenie i życzyć wszystkim naszym sympatykom, kibicom, zawodniczkom i całemu sztabowi: zdrowia, siły i zapału w realizacji planów i marzeń oraz wszystkiego co najlepsze w nowym 2016 roku.

Rozmawiał: Andrzej Englisz

Angefügte Bilder:
Aufgrund eingeschränkter Benutzerrechte werden nur die Namen und (falls vorhanden) Vorschau-Grafiken der Dateianhänge angezeigt Jetzt anmelden!
basia_0.jpg
nach oben springen

#43

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 08.01.2016 21:26
von czacha-hamburg | 3.487 Beiträge

Warto zauważyć , że pani Kapitan pozuje na zdjęciu w koszulce z napisem Torcida Germany 😎


Górnik to religia ! Będziemy z Tobą aż do śmierci !
nach oben springen

#44

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 09.01.2016 15:55
von polus | 825 Beiträge

Nawet nawet ta pani kapitan .... ino na drugi roz niech wiecyj odsloni .... oczywiscie tego napisu Torcida Germany


Jestem zawsze Tam gdzie Nasz Gornik Gra !!!
A Na Reszte mam wyjebane ...

nach oben springen

#45

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 09.01.2016 22:02
von arapacho3 | 220 Beiträge

Jo tyz tak uwazom ... niych odsloni caaleee..sory caly napis

nach oben springen

#46

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 10.01.2016 11:48
von figa1978 | 290 Beiträge

Polusik , Polusik ty yno jedno we gowie:)

nach oben springen

#47

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 19.01.2016 11:31
von Gregor | 8.386 Beiträge

LAURA ENGLISZ: OD DZIECKA PAŁAM MIŁOŚCIĄ DO GÓRNIKA

W naszym cyklu „Sylwetki piłkarek KKS Zabrze”, klubu z którym Górnik współpracuje od dawna, prezentujemy wywiad z Laurą Englisz. Nie brakuje w nim elementów łączących oba kluby. - Miłość do Górnika to rodzinna tradycja! - zdradza piękna piłkarka nożna KKS Zabrze.
W tym roku obchodzisz okrągły jubileusz, a mianowicie 10-lecie swojej kariery w KKS-ie Zabrze. Co Tobą kierowało podczas wyboru zespołu?
- Nie zapeszajmy, do okrągłej dziesiątki zostało jeszcze parę miesięcy, wiele może się w tym czasie wydarzyć! Kiedy zaczynałam swoją przygodę z piłką tak naprawdę nie wiedziałam, że istnieje w Zabrzu sekcja kobieca, a na grę z chłopakami poza podwórkiem byłam po prostu za miękka… No i mama widziała w tym ogromne zagrożenie! (śmiech!) Pewnego dnia starsza koleżanka „z klepki” zaproponowała, żebym przyjechała na Spartę. Tak od słowa do czynu, pojawiłam się na pierwszym treningu i zostałam do dziś. Nie przebierałam w ofertach ani nie mogę powiedzieć, że to klub wybrał mnie. Czysty zbieg okoliczności i odrobina szczęścia..

Grasz na pozycji środkowego pomocnika, zawsze tak było? Czy fakt, że jesteś playmakerem to także „czysty przypadek”?
- Zaczynałam na ataku, ale nie potrafiłam się tam odnaleźć. Pewien okres spędziłam na środku obrony, także w kadrze śląska. Tam z kolei nogi paraliżowała mi świadomość, że jest za mną jedynie bramkarka. Zdecydowanie nie potrafiłam wziąć na swoje barki takiej odpowiedzialności. W środku czuję się jak ryba w wodzie. Z każdej strony ktoś, do kogo można zagrać, co daje niemały komfort psychiczny. Choć oczy trzeba mieć tutaj dookoła głowy, to jednym podaniem można stworzyć sytuację podbramkową. To jedna z tych pozycji, gdzie czasem można wyłamać się ze schematu. Środek daje niezliczone możliwości rozwiązań, to tylko kwestia odrobiny wyobraźni przestrzennej. W moim wykonaniu „czysty przypadek” dotyczy momentów, w których jakimś cudem strzelam bramkę!(śmiech!)

Na początku swojej przygody z piłką, już jako młoda zawodniczka KKS-u złamałaś nogę. Był ból i płacz?
- Tak, nawet zgrzytanie zębów! Nie tyle z powodu niefortunnego wypadku, co ze świadomości, że ominie mnie pierwszy mecz w Kadrze Śląska U-13. Jak się później okazało kontuzja wykluczyła mnie z gry na prawie rok, co nie było dla mnie łatwą przeprawą. Pamiątkę po wydarzeniu mam, ale z perspektywy czasu wiem, że „moje blizny są moją siłą”.

W KKS-ie występuje „duet Englisz”. Nie przeszkadza Ci fakt, że Twój tata jest nie tylko ojcem, ale i członkiem zespołu? Nie odczuwasz, że „masz fory”?
- Mała poprawka: Padre! Jedyny w swoim rodzaju i niezwykle zaangażowany, we wszystko co robi. A trzeba przyznać, jest niezwykle wielofunkcyjnym facetem. Wkłada w klub całe swoje serce, bo nigdy nie robi czegoś na pół gwizdka. Kiedy miałam gorszy okres gry , to faktycznie, przeszło mi przez myśl, czy aby nie jestem w wyjściowym składzie ze względu na Tatę. Szybko zostały te myśli jednak rozwiane. Jestem dumna, że w protokole widnieje dwa razy nasze nazwisko. Bezpieczna, bo wiem, że gdy odwracam głowę na boisku, szukając podpowiedzi – On zawsze jest na posterunku. Wdzięczna, że po kiepskim meczu potrafi powiedzieć co zrobiłam źle, spokojnie przeanalizować moje błędy. Fakt, że jest członkiem sztabu nie przeszkadza mi wcale, wręcz przeciwnie. Wiem, że choć dla każdej zawodniczki jest nastawiony w ten sam, życzliwy sposób, to Padre jest tylko moim i na linii Tata – córka, tworzymy własny dream team.

Istnieją jakieś momenty Twojego piłkarskiego życia, do których podchodzisz sentymentalnie?
- Wiele jest takich wspomnień, do których uwielbiam wracać. Szczególnie zapamiętałam euforię po zdobyciu wicemistrzostwa Polski z kadrą Śląska U-16 na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Warszawie. W sercu zostały też niesamowite chwile z wielkanocnej imprezy we Włoszech: Torneo Citta Della Pace w Rovereto. Choć to wydarzenie także zakończyło się ze srebrnym medalem, to samo dojście do finału i odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego doprowadziło niejedną z Nas do ogromnego wzruszenia. Obie historie łączą łzy porażki w ostatecznym starciu, może dlatego są dla mnie nie tylko najcenniejszymi trofeami, ale również cennymi lekcjami na to, że w sporcie wygrywa się nie tylko poprzez złoto.

Przed każdym meczem dozwolona jest zdrowa motywacja, jak wygląda ona u Ciebie, co jest dla Ciebie motorem napędowym, może przedmeczową tradycją?
- Mam swoje przedmeczowe rytuały, których nie będę zdradzać. W drodze na stadion Padre zawsze dba o nastrojenie mnie muzyką, a konkretnie to… metalem! To jego konik, a ja no cóż, mam ciężkie brzmienie we krwi! (śmiech!) Najbardziej motywuje mnie jednak ostatni rzut na trybuny przed pierwszym gwizdkiem: Padre na ławie jest, przyjaciele i bliscy obecni… Nic nie daje większego zastrzyku energii niż ludzie, którzy w Ciebie wierzą.

Jesteś zawodniczką, ale i kibicem. Kogo dopingujesz na co dzień?
- Od dziecka pałam miłością do Górnika Zabrze, to rodzinna tradycja. Pamiętam, gdy byłam młodsza Padre nie chciał mnie zabierać na mecze podwyższonego ryzyka. Teraz derby bez naszego udziału nie mają miejsca. Nie mam jednak ulubionego zawodnika, cenię cały zespół, bo to sport drużynowy, jednostki są tu tylko umowne.

Jeśli nie osoba, to może ulubiony stadion?
- To tak, są aż 3! I z każdym wiążą się niezwykłe przeżycia. To najbardziej odległe – Camp Nou, wakacyjne spełnienie marzeń. Stadion przy Roosevelta 81, tam każdy mecz jest niemałym przeżyciem. 2010 rok pamiętam jednak szczególnie. Przed jednym ze spotkań Górnika przyszło nam odbyć pokazowy trening przed gromadzącą się na stadionie publicznością. Przyznam, że był to niemały stres. W tym samym roku wzięłam udział w organizowanej wówczas edycji Allianz Junior Futbol Camp i znalazłam się jako jedyna dziewczyna wśród szesnastki dopuszczonej do drugiego etapu. Trzeci, ale najważniejszy stadion, to ten w Mikulczycach. Ze Spartą jestem związana emocjonalnie i mam ogromny sentyment do tego miejsca. Obojętnie w którym miejscu murawy bym się nie znalazła, tutaj naprawdę czuję się jak u siebie.

Teraz studiujesz, jak godzisz to z treningami? Czy czas wolny w ogóle istnieje?
- Staram się robić wszystko, by jakoś zgrać w czasie AWF, treningi i odrobinę prywatności. Bardzo pomaga mi tata, który nie raz wsiada w auto i transportuje mnie z miejsca na miejsce, żeby nic mi nie umknęło. W czasie semestru chciałabym, żeby doba trwała co najmniej dwa razy tyle, bo prócz czasu na uczelnię i trening mam zazwyczaj jedynie chwilę na to, by zjeść i spać. Po okresie zaciskania pasa przychodzi czas na zwolnienie tempa. Te chwile spędzam przede wszystkim z rodziną i przyjaciółmi.

Kończąc chciałabym zapytać, czy po tylu latach gry w piłkę, masz jeszcze jakiś cel do którego dążysz?
- W życiu stawiam sobie różne cele, zarówno te krótko- jak i długoterminowe. Jeśli chodzi o piłkę, koncentruję się jednak na marzeniu, by jeszcze kiedyś spróbować swoich sił w I lidze.

Rozmawiała: Malwina Wojciechowska

Angefügte Bilder:
Aufgrund eingeschränkter Benutzerrechte werden nur die Namen und (falls vorhanden) Vorschau-Grafiken der Dateianhänge angezeigt Jetzt anmelden!
englisz_do_srodka.jpg
nach oben springen

#48

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 23.01.2016 14:35
von Gregor | 8.386 Beiträge

Jak widac Dziolszki nawet na Kalyndorzu w naszych koszulkach

Angefügte Bilder:
Aufgrund eingeschränkter Benutzerrechte werden nur die Namen und (falls vorhanden) Vorschau-Grafiken der Dateianhänge angezeigt Jetzt anmelden!
1476484_973430529358824_4712617481971333829_n.jpg
nach oben springen

#49

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 23.01.2016 14:37
von Gregor | 8.386 Beiträge
zuletzt bearbeitet 23.01.2016 15:24 | nach oben springen

#50

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 24.01.2016 00:30
von polus | 825 Beiträge

Zitat von Gregor im Beitrag #48
Jak widac Dziolszki nawet na Kalyndorzu w naszych koszulkach





a co mieli po nagu wylyjsc jak innych nie mieli

moze kiedys jakis mecz zorganizujemy z tymi paniami ... ;))


Jestem zawsze Tam gdzie Nasz Gornik Gra !!!
A Na Reszte mam wyjebane ...

nach oben springen

#51

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 13.02.2016 22:18
von Gregor | 8.386 Beiträge

Sam panowie zwyciestwo KKSu w turnieju:

https://www.facebook.com/Kobiecy-Klub-Sp...739648/?fref=nf

Grali w naszych zasponsorowanych koszulkach z napisym Torcida Germany!

Angefügte Bilder:
Aufgrund eingeschränkter Benutzerrechte werden nur die Namen und (falls vorhanden) Vorschau-Grafiken der Dateianhänge angezeigt Jetzt anmelden!
12742598_995690030466207_8290193435023747852_n.jpg
zuletzt bearbeitet 13.02.2016 22:19 | nach oben springen

#52

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 15.02.2016 18:44
von Gregor | 8.386 Beiträge

W cyklu: "Sylwetki KKSu ZABRZE" przedstawiamy Pana Andrzeja Englisz – masażystę i opiekuna medycznego.
1.Jak daje Pan sobie radę z samymi kobietami w KKS-ie Zabrze?
Hmm.. Od urodzenia, kiedy odebrała mnie pani akuszerka zostałem skazany na płeć piękną i nie narzekam. (śmiech!) Skończyłem Liceum Medyczne, do którego uczęszczały same dziewczyny, no i w pracy zawodowej, jako pielęgniarz w Śląskim Centrum Chorób Serca także pracują przeważnie kobiety. A w klubie? Nie mam problemu ,mam nadzieję, że dziewczyny mnie lubią i tyle mi wystarcza.
2. Z KKS-em jest pan związany już od kilku lat, to prawda?
W tym roku minie 8 lat od kiedy czynnie wspomagam zabrzańskie zawodniczki. Choć dwa lata wcześniej zaprowadziłem swoja córkę Laurę na pierwszy trening , gdzie pozostała do dnia dzisiejszego.
3. Osiem lat to szmat czasu, w którym można wiele dokonać. Jaką funkcję pełni Pan w zespole?
Zgadza się, to długo. Poprzez te wszystkie lata staram się pomaga sztabowi trenerskiemu w różnych formach pracy. Przez własne dziecko zostałem okrzyknięty facetem wielofunkcyjnym! (śmiech!)
Zabezpieczam medycznie mecze na miejscu jak i spotkania wyjazdowe, żeby dziewczyny czuły się bezpiecznie wszędzie. Zajmuje się również pozyskiwaniem partnerów dla klubu, chociaż to zadanie wychodzi mi najgorzej, ponieważ zdecydowanie mało jest firm, które chciałyby wspomóc kobiecą piłkę finansowo. Mimo to, parę osób udało mi się zaprosić do współpracy. Poza boiskiem organizuję razem z zarządem spotkania dla zawodniczek typu: wigilia ,podsumowanie sezonu, gdzie staramy się podziękować dziewczynom za grę symbolicznymi upominkami. Od 2013 roku nadzoruję odwiedziny do chorych dzieci, przebywających w Śląskim Centrum Chorób Serca, gdzie wraz piłkarkami roznosimy klubowe gadżety oraz słodkości i rozdajemy je maluchom.
4.Kobieca piłka jest inna niż męska, co Pana zdaniem o tym decyduje?
Jeżeli chodzi o futbol kobiecy na świecie, to widać spory progres w tej dyscyplinie. Wiadomo nie od dziś, że finanse klubów mają wielkie znaczenie. KKS Zabrze to amatorska drużyna, która bazuje na swych wychowankach, ponieważ nie stać nas na kupno zawodniczek. Owszem, jest parę dziewczyn, które grały w innych klubach i przyszły do nas „za kilka piłek”.. (śmiech!) Nie da się porównać piłki kobiecej do męskiej, ponieważ dziewczyny które kochają grać i przynosi im to przyjemność nie otrzymują w klubach pieniędzy jak większość piłkarzy, a co więcej niejednokrotnie dokładają coś z własnej kieszeni.
5.Czy Pana zdaniem grająca w klubie córka dostaje „fory” w drużynie?
Tego nie wiem, to pytanie do Trenerki, ale wydaje mi się, że sama doszła swym uporem do tego ,że od dłuższego czasu jest podstawową zawodniczką środka pola .Staram się traktować wszystkie dziewczyny równo i mam nadzieje, że mi to wychodzi.
6.Wiemy również ,że od młodych lat jest pan zagorzałym fanem Górnika Zabrze, czy tylko przed wzgląd na miejsce zamieszkania?
Zdecydowanie lokalizacja ma najmniejszy wpływ na wybór kibicowania Górnikowi. Swego czasu nawet fizycznie byłem związany z Górnikiem przez kilka lat, a mianowicie w połowie lat 70-tych pojechałem na Roosevelta, bo chciałem, jak każdy chłopak w moim wieku grać w piłkę. Jednak w tym okresie nie było przyjęć, ale zaproponowano mi, abym spróbował swoich sił w lekkiej atletyce. Tak zacząłem biegać w sekcji długodystansowców Pana Trenera Czecha i Pani Małgosi. Trenowałem przez 5 lat, brałem udział w meetingach na dystansie 1000 i 1500metrów i bardzo mile wspominam ten czas.
Górnik Zabrze to dla mnie od najmłodszych lat wspaniała drużyna. Jestem dumny, że tu mieszkam i mogę kibicować zasłużonemu klubowi. I teraz 21go lutego będę obchodził swoje kolejne urodziny, na które najlepszym prezentem będzie możliwość obejrzenia Górnika w akcji na nowo otwartym stadionie, przy 24tysiącach kibiców i wygrana naszej drużyny w Wielkich Derbach Śląska. Bilet już mam i strzegę go jak oka w głowie! Na myśl o spędzeniu urodzin na Arenie Zabrze cieszę się jak dziecko!
7.Czego życzyć Panu i dziewczynom z KKS-u na rundę wiosenną?
Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia dla siebie i dziewczyn. Jak najmniej kontuzji w zespole i wielu wygranych spotkań, które przekładać się będą na uśmiechy i dobrą atmosferę w szatni jak i poza nią.

Angefügte Bilder:
Aufgrund eingeschränkter Benutzerrechte werden nur die Namen und (falls vorhanden) Vorschau-Grafiken der Dateianhänge angezeigt Jetzt anmelden!
12744246_996658107036066_5568202254152328672_n.jpg
nach oben springen

#53

RE: KKS Zabrze

in Torcida Germany 24.05.2016 19:56
von Gregor | 8.386 Beiträge

PIERWSZA PORAŻKA KKS ZABRZE W TYM SEZONIE!

XX kolejka II ligi śląskiej już za nami! W sobotę zabrzańskie piłkarki rozegrały spotkanie w Bielsku-Białej z tamtejszą drużyną BTS-u. Było to przedostatnie wyjazdowe spotkanie KKS Zabrze w obecnym sezonie.
Można się pokusić o stwierdzenie, że pierwsze 10 minut spotkania przesądziło o jego dalszych losach. Gospodynie już w 3 min. objęły prowadzenie. Błąd zabrzańskiej formacji obronnej wykorzystała napastniczka gospodyń. W 10 min. zawodniczka oddając precyzyjny strzał z pola karnego podwyższyła wynik. Zabrzanki cofnęły się, gra toczyła się głównie na połowie naszego zespołu. Gospodynie były zespołem przeważającym. W ostatnich pięciu minutach pierwszej połowy piłkarki BTS-u zdołały zdobyć kolejne dwie bramki podwyższając tym samym prowadzenie aż do czterech goli.

W drugiej odsłonie meczu zawodniczki KKS-u nie był już tylko tłem, na którym prezentowały się gospodynie. Zabrzanki dokonały kilku zmian. Fenomenalną dyspozycję w meczu potwierdzała raz po raz golkiperka Klaudia Ledwoń, skutecznie interweniując. Druga połowa nie była juz tak jednostronna, jak pierwsze 45 minut. W 68 min. po wykonaniu rzutu wolnego przez napastniczkę KKS-u futbolówka odbiła się od muru. W 74 min. padła ostatnia bramka w spotkaniu. Niestety nie było to honorowe trafienie drużyny gości. Swoją przewagę podwyższyły zawodniczki BTS-u. Do końcowego gwizdka wynik meczu nie uległ zmianie. Zasłużone zwycięstwo odniosła drużyna z Bielska.

Wszystkich sympatyków kobiecej piłki gorąco zapraszamy na zaległe spotkanie z AZS II Wrocław, które wyjątkowo rozegramy w najbliższą środę 25 maja o godz. 17:00 na stadionie Sparty Zabrze.

Skład: Ledwoń - Jaklowska, Wrazidło, Pardo (59 Czajkowska), Kęsoń (68 Korzan)- Dąbrowska, Żelichowska (C), Englisz, Fross (25 Gruszka) - Czmok (60 Pluskota), Dziółko

Angefügte Bilder:
Aufgrund eingeschränkter Benutzerrechte werden nur die Namen und (falls vorhanden) Vorschau-Grafiken der Dateianhänge angezeigt Jetzt anmelden!
kks_zabrze_51.jpg
nach oben springen



Ähnliche Themen Antworten/Neu Letzter Beitrag⁄Zugriffe
Miasto Zabrze i Gornik - Infos
Erstellt im Forum News von Gregor
14 04.08.2016 19:38goto
von Gregor • Zugriffe: 622
65 Lat Gornika Zabrze - Wystawa
Erstellt im Forum Torcida Germany von Gregor
14 11.02.2014 22:51goto
von Gregor • Zugriffe: 841

Besucher
1 Mitglied und 1 Gast sind Online

Wir begrüßen unser neuestes Mitglied: Arczi
Besucherzähler
Heute waren 24 Gäste und 2 Mitglieder, gestern 70 Gäste und 4 Mitglieder online.

Forum Statistiken
Das Forum hat 120 Themen und 4687 Beiträge.

Heute waren 2 Mitglieder Online:


Besucherrekord: 126 Benutzer (28.05.2012 18:02).