|
|
Spotkanie Kibicow, Trenera i Prezesa Gornika
tutaj Audio relacja:
http://edgar2.wrzuta.pl/audio/547DfmqYJ0i/hattrick
Czas trwania: 02:29:17
Wywiad z R.Komornickim
"Piłkarze wiedzą lepiej, jak trenować"
4 grudnia 2009
- W Polsce wielu piłkarzy pozjadało rozumy - ubolewa Ryszard Komornicki. Trener Górnika Zabrze wciąż nie wie, czy to on poprowadzi wiosną drużynę.
Komornicki kilka dni temu wyjechał do swojego domu w Szwajcarii. Tam czeka na decyzję właściciela klubu w sprawie obsady stanowiska trenera oraz roszad personalnych w zespole. Allianz wciąż zwleka z oficjalnym komunikatem. W kuluarach mówi się, że rozstrzygające będzie zebranie rady nadzorczej, które odbędzie się 14 grudnia.
PIOTR PŁATEK: Trzy lata temu opuścił Pan Górnika na skutek konfliktu z grupą zawodników. Teraz sytuacja się powtarza?
- Tylko pozosrnie sytuacja może wydawać się podobna. Teraz nie ma żadnego konfliktu z zawodnikami. Co więcej, piłkarze do mnie dzwonią i przekonują, bym został z nimi. Deklarują pomoc, wsparcie, pełne zaangażowanie. Chcą wiosną wspólnie walczyć o ekstraklasę.
Robert Szczot też dzwonił? Przecież rozgłaszał, że nie będzie z Panem rozmawiał?
- Co do Roberta, to powiem tak: nie jest wykluczone, że w innym klubie, w innych okolicznościach może się okazać, że jest świetnym piłkarzem. On może nawet kiedyś dostanie Złoty But. Ale do Górnika, który walczy o awans do ekstraklasy, Robert po prostu nie pasuje.
Dlaczego Górnik grał jesienią tak słabo?
- Przyszedłem do zespołu w momencie, gdy nie miałem żadnego wpływu na skompletowanie składu. Dodatkowo w letniej przerwie w osobie Adama Banasia straciliśmy nie tylko kluczowego obrońcę i lidera zespołu, ale również najlepszego strzelca. On wiosną strzelił cztery gole i pod tym względem był numerem jeden.
Kto będzie wiosną prowadził Górnika?
- Decyzja ma zapaść podobno 14 grudnia. Może Janek Urban będzie trenerem. Rozmawialiśmy ostatnio i on mówił, że warszawscy kibice krzyczeli, że w Zabrzu na niego czekają (śmiech). Ale to żart, Janek dobrze wykonuje swoją robotę w stolicy, do Górnika się nie wybiera...
A co z Panem?
- Ja sobie w życiu poradzę. Na razie siedzę w domu, wreszcie mam czas dla rodziny. Jednak jeśli chodzi o Górnika, to czas zmarnowany. Dwa kolejne tygodnie bezczynnego oczekiwania. Co z poszukiwaniem nowych piłkarzy, co z dogrywaniem zgrupowania? Może ktoś inny nad tym już czuwa?
W Zabrzu czeka się wyłącznie na 14 grudnia, gdy kolejna już rada nadzorcza ma podjąć jakieś decyzje.
- Moim zdaniem marnujemy czas. Trzeba jasno podjąć decyze, a nie odwlekać je w nieskończoność. Szkoda Górnika. Ja twardo obstaję przy swoim. Chcę mieć wpływ na skład zespołu, poukładać klocki po swojemu. Ośmieszać się nie pozwolę.
Przed Górnikiem prowadził Pan FC Aarau, które dwa razy z rzędu zajmowało piąte miejsce w szwajcarskiej ekstraklasie. Obecnie klub ma się dużo gorzej...
- Są na ostatnim miejscu, mają 16 punktów straty do ósmego miejsca. Byłem na meczu II ligi szwajcarskiej. Mogłem naprawdę odetchnąć i zobaczyć piłkę z prawdziwego zdarzenia. Tu piłkarze też robią błędy, ale zupełnie inaczej podchodza do wykonywanej pracy. W Polsce wielu zawodników pozjadało wszystkie rozumy. Wiedzą lepiej, ile trenować, jak trenować, jak grać. Jestem dla nich pełen podziwu...
JĘDRZEJ JĘDRYCH:
"Nie stać nas na utrzymanie drogich piłkarzy"
4 grudnia 2009
- Nie stać nas na utrzymanie tak drogiej kadry, jaką mamy obecnie. Co innego, gdyby sytuacja w tabeli była lepsza - powiedział w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego prezes Górnika, Jędrzej Jędrych.
DARIUSZ OSTAFIŃSKI: Wydawać by się mogło, że skoro właścicielem Górnika jest potentat na rynku ubezpieczeń, to klub nie powinien miec problemów. Jest inaczej.
JĘDRZEJ JĘDRYCH: - Z bardzo prostego powodu. Po spadku z ekstraklasy powstała dziura w budżecie na poziomie pięciu milionów złotych. Straciliśmy poeniądze z kontraktu telewizyjnego z Canal Plus. Tych środków brakuje nam teraz najbardziej. Właśnie dlatego powstały kilkumiesięczne zaległości wobec piłkarzy. Spieszę jednak wyjaśnić, że nie mogły mieć one wpływu na postawę drużyny, bo zawodnicy od początku wiedzą, że wszystko dostaną.
Firma Allianz próbowała wziąć pożyczkę z banku, żeby uregulować dług.
- To było doraźne działanie. I dodam, że to normalna praktyka. Chodziło o pożyczkę krótkoterminową. Jak będzie gotowy budżet na przyszły rok, to wszelkie zaległości znikną.
Dlaczego aż piętnastu piłkarzy dostało zgodę na szukanie nowego pracodawcy?
- Cięcia. Nie stać nas na utrzymanie tak drogiej kadry, jaką mamy obecnie. Co innego, gdyby sytuacja w tabeli była lepsza. Wtedy pewnie zachowalibyśmy się inaczej. Skoro jednak jesteśmy dopiero na szóstym miejscu, to daliśmy graczom wolną rękę. I to nie jest tak, że tylko tym piętnastu. Każdy jest na sprzedaż. Nawet Grzegorz Bonin czy Michał Pazdan, a więc wyróżniający się gracze.
Jednak w poszukiwaniu oszczędności naraziliście się na śmieszność. Proponowanie Jagiellonii Roberta Szczota za pół miliona złotych trudno nazwać dobrym ruchem.
- Rozmawiałem z prezesem Jagiellonii Ireneuszem Trąbińskim na temat innego piłkarza. A w sprawie Roberta tylko sobie żartowaliśmy. Jeśli Białystok byłby zainteresowany odkupieniem Roberta, to zna cenę. I to wszystko co mam do powiedzenia w tej sprawie. Generalnie cieszymy się, że inne kluby pytają o naszych graczy. Nie mam jednak złudzeń co do tego, że sprzedamy całą piętnastkę.
Tymczasem trener Ryszard Komornicki żali się, że Allianz już go nie chce.
- Nie wiem, co mówi trener. Proszę mi jednak uwierzyć, że nikt w tej chwili nie szuka nowego szkoleniowca dla zabrzan. Pracujemy według planu Komornickiego. Rozmawiamy z piłkarzami, którzy mogliby nas niebawem wzmocnić.
RE: Spotkanie Kibicow, Trenera i Prezesa Gornika
in News 04.12.2009 20:59von czacha-hamburg •
| 1.599 Beiträge
No ja niy stoc ich na tako kadra...
bo miliony allianza a tych 40!!!do swoji kapsy wsadzajom,pierony!!!
a problym w tym.jak tych wyjebiom to nowe przydom..take co jeszcze 0 eur&zl na kontach lichtensztajnu majom!
Komornicki: Tylko dwie możliwości
- Ten tydzień jeszcze wytrzymam w niepewności, choć proszę mnie źle nie zrozumieć. Tutaj mniej chodzi o mnie, bo mam z czego żyć. Chodzi o Górnika, by odzyskał prestiż i szacunek. Tutaj musi być zespół złożony z ludzi mających świadomość tego, gdzie grają i dla kogo - mówi trener Ryszard Komornicki.
Ryszard Komornicki od pewnego czasu przebywa w Szwajcarii. Do Polski wybiera się 19 grudnia i na pewno pojawi się w Zabrzu. Choć jeszcze nie wie w jakiej roli.
- Co wchodzi w rachubę?
- Jedno jest pewne. Święta spędzę w tym roku w Polsce. Z żoną i córkami oraz rodziną brata jedziemy na Mazury. W Katowicach będę 19 grudnia i na pewno odwiedzę Zabrze. Są dwie możliwości. Albo przyjadę się pożegnać albo rozmawiać o przygotowaniach do rundy wiosennej.
- Kiedy będzie wiadomo, czy nadal jest pan trenerem Górnika?
- Mam nadzieję, że 15 grudnia, a może już 14, czyli w dniu posiedzenia rady nadzorczej. Proszę mnie zrozumieć, ale to pytanie powinno być kierowane pod innym adresem. Też czekam na to co się wydarzy i wiem tyle, co wyczytam w internecie. Czyli niewiele. Tak jak wszyscy, czekałem na deklarację po pierwszym posiedzeniu rady, kiedy miał ponoć być wydany oficjalny komunikat. Nic takiego się nie stało. Szkoda, bo dla drużyny jest rzeczą istotną, by nawet w tym okresie, kiedy tylko pozornie nic się nie robi, była jasność, kto poprowadzi zespół wiosną. Tym bardziej w takiej sytuacji, w jakiej jest Górnik. Kiedy każdy mecz będzie miał ogromną stawkę, bo rozumiem, że cały czas celem nadrzędnym jest awans.
- Prawdopodobnie tak, choć nie wiadomo z jakim trenerem, bez jakich piłkarzy i z jakimi, którzy przyjdą w ich miejsce.
- Co ja mogę powiedzieć… Mniej więcej tak to wygląda. Usłyszałem tylko, że na teraz pracuję, ale ostateczną decyzję właściciel dopiero podejmie.
- Doświadczenie coś panu podpowiada?
- Mam je spore, ale w tej sytuacji nie wiem co powiedzieć. Jeżeli miałbym w Zabrzu zostać to chciałbym, by pracodawca miał absolutne przekonanie, że jestem odpowiednim człowiekiem na tym stanowisku. I – jak wiele razy podkreślałem – bym miał tej zimy możliwość dobranie sobie takich ludzi do drużyny, którzy spełnią moją wizję podejścia do wykonywania tego zawodu.
- Jak pan przyjął wiadomość o wyjeździe Michała Pazdana na testy do Wisły?
- Spokojnie. Były sygnały, że coś takiego może mieć miejsce. Ja też pamiętam czasy, kiedy marzeniem każdego gracza w Polsce było trafienie do Zabrza. Spotykało to tylko nielicznych. Teraz tak nie jest. Jeżeli Pazdan dostał propozycje od lidera i mistrza Polski, a dziś gra w piątej drużynie pierwszej ligi to trudno obrażać się na rzeczywistość. Dobrą ofertę Górnik na pewno powinien rozważyć.
- Zanosi się na prawdziwą wyprzedaż.
- Sam mówię głośno, że kilku graczy powinno odejść, bo trudno będzie z nimi Górnikowi walczyć o awans. Proszę mi wierzyć, że na nikogo się nie obrażam. Może w innym klubie i w innych okolicznościach osiągną sukces, ale jesień pokazała, że tutaj będzie o niego trudno. Sprzedaż nie jest problemem, jeżeli wie się co w zamian. Czytam, że Górnik chce sprowadzać graczy z kartą w ręce. Szkoda, że tak późno. Wiele mówiło się o Robercie Szczocie. Pomijając wiele innych aspektów, nie potrafię zrozumieć jak można było zapłacić tak ogromne pieniądze za gracza, który w żadnym klubie, w którym był, nie decydował o obliczu zespołu, nie wygrywał spotkań, nie potrafił odcisnąć piętna swoją dobrą grą. Za takie można płacić wielką kasę, ale w tym wypadku? Za te pieniądze można dziś ściągnąć pięciu bardzo solidnych piłkarzy, którzy wchodzą do pierwszej jedenastki. I tutaj pojawia się temat drugi. Wszelkie transfery trzeba planować z półrocznym wyprzedzeniem. Dziś powinniśmy rozmawiać o lecie przyszłego roku i w tym kierunku już działać. Na razie jednak nie wiemy jaka będzie kadra Górnika wiosną.
- Coś pan jednak ponoć robi.
- Tak się umawiałem z prezesem. Zresztą formalnie nadal jestem trenerem, więc po prostu robię swoje. Tylko wczoraj oglądałem w akcji Serba, lewego pomocnika, który gra w drugiej lidze belgijskiej. I chętnie zaprosiłbym go w styczniu na treningi, bo taki zawodnik byłby nam potrzebny. Mówiłem już o Spasojeviciu, napastniku z Czarnogóry i bośniackim obrońcy. Coś się dzieje, nie możemy tracić kolejnych tygodni.
- Gdyby miał pan gwarancję pracy, byłoby łatwiej?
- To raczej oczywiste. Trochę inaczej zaprasza się piłkarzy na trening wiedząc, że się go poprowadzi. Jestem po rozmowie z trenerem od przygotowania kondycyjnego. Pracował w St. Gallen, ma w Szwajcarii bardzo dobre notowania. Chciałbym go sprowadzić na 2-3 tygodnie. Przygotowałby plan treningowy pod każdego zawodnika osobno, potem nie musiałby być nawet na miejscu. Ale nie bardzo wiem, co mu teraz powiedzieć. Ten tydzień jeszcze wytrzymam w niepewności, choć proszę mnie źle nie zrozumieć. Tutaj mniej chodzi o mnie, bo mam z czego żyć. Chodzi o Górnika, by odzyskał prestiż i szacunek. Tutaj musi być zespół złożony z ludzi mających świadomość tego gdzie grają i dla kogo. A mam wątpliwości czy do końca tak było i czy pewna część piłkarzy nie grała po spadku bo grać musiała. Tak się w sporcie nie da.
- Rozmawia pan czasami z Janem Urbanem?
- Nawet często. Myśli podobnie jak ja, ale głośno nie mogę o tym mówić. Jest dłużej w kraju, podziwiam Janka za wytrwałość. Kto latami pracował za granicą ten naprawdę dostrzega w polskiej piłce problemy, których może od środka tak dobrze nie widać. Kiedyś o tym możemy dłużej porozmawiać.
- Przy okazji, jak Aarau?
- Dramat. Byłem ostatnio na meczu, przegrali 0-6. W osiemnastu meczach zdobyli siedem punktów, a ten sam zespół – niemal w komplecie - w był w poprzednim sezonie w czołówce ligi. Miałem swój pomysł na to co zrobić latem, ale uznano w klubie, że mają lepszy. Więc się rozstaliśmy.
Były asystent Beenhakkera zostanie trenerem Górnika?
To już niemal przesądzone. Adam Nawałka do końca roku powinien zostać szkoleniowcem Górnika Zabrze, w którym zastąpi Ryszarda Komornickiego, przebywającego aktualnie w Szwajcarii. Lubiany w środowisku piłkarskim Nawałka otrzymał podobno ofertę "nie do odrzucenia" ze strony zarządu Górnika.
52-letni trener będzie otrzymywać przyzwoite wynagrodzenie i co najważniejsze spotka go możliwość pracowania w świetnych warunkach, o których w Katowicach mógłby tylko pomarzyć.
W lutym zabrzanie mieliby wylecieć do Turcji na dwutygodniowy obóz i rozegrać kilka sparingów z ciekawymi przeciwnikami.
- Trener Nawałka jest wniebowzięty, że ktoś docenił jego pracę w GKS. Stawiam, że awansuje z Górnikiem i zrobi porządne "pakę". Do świąt powinno być wszystko załatwione - powiedział człowiek będący blisko katowickiej Gieksy.
Pierwszą decyzją podjętą przez Nawałkę byłoby ściągnięcie Mariusza Zganiacza, pomocnika Korony Kielce, któremu z końcem roku kończy się umowa z bieżącym pracodawcą. Możliwa jest też opcja wypożyczenia Marcina Nowackiego z chorzowskiego Ruchu. Niewykluczone, że były asystent Leo Beenhakkera pociągnie za sobą kilku zawodników z GKS. Bardzo wysokie notowania u Nawałki mają Krzysztof Kaliciak, Kamil Cholerzyński i Grzegorz Goncerz, którego przyszłość w Katowicach stoi pod ogromnym znakiem zapytania.
W Zabrzu myślą również o sprowadzeniu środkowego obrońcy. Być może będzie to Krzysztof Markowski z Odry Wodzisław, który znalazł się na celowniku działaczy Górnika. 30-latek miał już styczność z trenerem Nawałką, bowiem współpracowali razem trzy miesiące w GKS-ie Katowice. Poza doświadczeniem i spokojem za Markowskim przemawia fakt, iż pochodzi z Zabrza. Od najmłodszych lat dobrze życzył Górnikowi, a takich piłkarzy poszukują właśnie przy Roosevelta.
Pewne jest, że wiosną w barwach Górnika zobaczymy Marcina Wodeckiego. Ofensywnie usposobiony pomocnik przez rok grał na wypożyczeniu w Odrze Wodzisław.
Komornicki zwolniony z funkcji trenera!
Zarząd Górnika Zabrze w porozumieniu z radą nadzorczą postanowił dokonać zmiany na stanowisku trenera klubu, a tym samym rozwiązać kontrakt z Ryszardem Komornickim.
Po przeanalizowaniu wyników rundy jesiennej zarząd uznał za niezbędne dokonanie zmian w sposobie prowadzenia drużyny, stąd decyzja o zmianie na stanowisku szkoleniowca zespołu.
O wyborze następcy Ryszarda Komornickiego klub poinformuje w najbliższym czasie.
Komunikat Zarządu Górnik Zabrze S.S.A.
15 grudnia 2009
Informujemy, że Zarząd Klubu w porozumieniu z Radą Nadzorczą postanowił dokonać zmiany na stanowisku trenera drużyny, a tym samym rozwiązać kontrakt z Panem Ryszardem Komornickim.
Po przeanalizowaniu wyników rundy jesiennej uznaliśmy za niezbędne dokonanie zmian w sposobie prowadzenia drużyny, stąd decyzja o zmianie na stanowisku szkoleniowca drużyny. Pragniemy serdecznie podziękować panu trenerowi Komornickiemu za kilkumiesięczną współpracę z klubem i jego duże zaangażowanie w pracę z zawodnikami. Jednocześnie życzymy mu wielu sukcesów w dalszej karierze trenerskiej.
O wyborze następcy Ryszarda Komornickiego poinformujemy w najbliższym czasie.
Z poważaniem,
Jędrzej Jędrych
Prezes Zarządu
Sensacja! Michał Probierz trenerem Górnika!
Michał Probierz żegna się z Jagą, a wita się z Górnikiem.
Autor informacji: Michał Białoński
30 minut temu
Jak ustaliła INTERIA.PL Michał Probierz ustalił warunki objęcia posady trenera w Górniku Zabrze! Zastąpi przy Roosvelta zwolnionego dzisiaj Ryszarda Komornickiego. Probierz opuszcza Jagiellonię Białystok.
Probierz jest sentymentalnie związany z Górnikiem. W klubie tym w latach 1997-2004 rozegrał 181 meczów i strzelił 7 bramek.
Karierę trenerską Probierz zaczął dwa lata temu w Polonii Bytom, skąd w 2008 r. przeniósł się do Jagiellonii.
czytaj dalej
Probierz mieszka na Śląsku, a praca blisko domu również się liczyło dla niego. Jagiellonię zostawia na 11. miejscu w Ekstraklasie.
Probierz jest jednym z najlepszych polskich trenerów młodego pokolenia. To u niego w "Jadze" odbudowali się po nieudanych wojażach zagranicznych Kamil Grosicki i Tomasz Frankowski. To pod batutą Probierza Jagiellonia błyskotliwie odrobiła ujemne 10 pkt.
Ciężko będzie się "Jadze" rozstać z panem Michałem. Jemu z "Jagą" również.
RE: Spotkanie Kibicow, Trenera i Prezesa Gornika
in News 15.12.2009 21:29von czacha-hamburg •
| 1.599 Beiträge
moze niy na tymat ale pasuje bo mysla tak jak Komornicki i Petrescu
Urżiceni to 12-tysięczne miasteczko pod Bukaresztem, które z wyglądu przypomina obóz cygański. Jednak to właśnie tam mieści się siedziba klubu, który w tym sezonie okazał się największą sensacją rozgrywek Ligi Mistrzów. Mimo budżetu na poziomie 4 mln euro (więcej w Polsce mają choćby Wisła, Legia czy Lech), Petrescu zdobył w grupie 8 punktów i do ostatniej kolejki bił się o awans do fazy pucharowej. Ostatecznie wiosną zagra w Lidze Europejskiej.O takich wynikach w Polsce możemy tylko pomarzyć. - Gdy zobaczyłem, że Wisła przegrała z Levadią, byłem w szoku. Życzę wam, by wkrótce i polska drużyna zagrała w Lidze Mistrzów. Ale dopóki wasi piłkarze nie zmienią swojej mentalności, może być o to bardzo trudno - mówi Petrescu, który charakter polskich futbolistów poznał podczas pracy w Wiśle. - Przed treningiem często pytali mnie: "Ile okrążeń będziemy musieli przebiec?".Pawel Brożek pytał mnie a po co tyle trenować, jestesmy najlepsi w Polsce, za dużo treningu to trace świeżość, musimy grać na świeżości.
"Po co chcesz to wiedzieć? Pochyl głowę i rób swoje" - odpowiadałem.Wtedy nastepował bunt.
Treningi były ciężkie, ale przecież nikt nie umarł. Mój asystent Kaziu Moskal wykonywał te same ćwiczenia co zawodnicy i czuł się bardzo dobrze - kręci głową rumuński szkoleniowiec. - Macie w Polsce dobrych piłkarzy. Niestety umiejętności to nie wszystko.Zrobilismy testy wydolnościowe, tylko trzech piłkarzy mialo lepsze wyniki niż moi 40 letni asystenci: Malizu i Crisu, daje to do myslenia.
Trzeba zmienić ich charakter. W polskiej lidze mają za dobrze. Zarabiają dużo i nie mają motywacji, by się rozwijać i iść do przodu. Boją się, że za granicą przepadną. Zadowalają się tym. co mają, i dlatego zostają w tyle - mówi Petrescu.
Probierz nie zostanie szkoleniowcem Górnika
Szkoleniowiec zostaje w Jagiellonii. Informacje potwierdził sam zainteresowany podczas dzisiejszej konferencji prasowej, która odbyła się w Białymstoku i podsumowała rundę jesienną.
Tym samym Probierz uciął wszelkie spekulacje prasowe, jakoby miał zostać nowym trenerem Górnika Zabrze. Przypomnijmy, że informację tę jako pewnik podał portal interia.pl. Kto zostanie następcą Ryszarda Komornickiego? - Na ten temat nic nie mogę powiedzieć. Oczywiście, skoro rozstajemy się z jednym trenerem, to musimy być bliscy finalizacji rozmów z drugim, ale nazwiska dziś podać nie mogę - zaznacza Jędrzej Jędrych, prezes Górnika na łamach "Sportu".
Od początku spekulacji wysoko stały notowania Adama Nawałki z GKS-u Katowice.
|
|
zitieren
| 4.189 Beiträge



Besucher
Forum Statistiken