|
|
Jaja se z nas rabia Gdzie sa te czasy ze wiadomo bylo o co w Zabrzu biega te czasy powinien sobie dobrze przypomniec koko ale chyba z pamieia cos nie tak a moze za duzo szwajcarskiego powietrza za czysty jak na gorny slask
mysla Caluj ze jak by Komornickiymu dali trocha porobic i szpilerow dobrac to by cos zrobiol z Gornikiym. Jo niy wiym jak idzie tyla kasy wladowac, sleciec i do tego jeszcze tak grac jak lone grajom. To je przeca parodia i dziwia sie ze tam takiymu Szczotowi jeszcze zobyn tam wpierdol niy spusciol...
Ps.moga tamtyn tymat cos zalozol "Trener" skasowac?
Zitat von Caluj
Moj Beitrag o terenerze zescie wywalili ???
jo zech sie pytol a Johann dol Ok... poco dwa te same tymaty? Chyba sie niy lobrazisz Caluj? 
A tukej ciong dalszy Teatru pod tytulym: "Jak zatrudnio sie Trynera" 
Górnik kusi Nawałkę
Trener Adam Nawałka, który jest głównym kandydatem na trenera Górnika Zabrze, nadal nie przedłużył wygasającego w grudniu kontraktu z GKS-em Katowice.
- Nie rozmawiałem w czwartek z działaczami na ten temat, bo nie został spełniony podstawowy warunek - wypłata piłkarzom jednej zaległej pensji - tłumaczy Adam Nawałka, który jest głównym kandydatem na trenera Górnika Zabrze.
- Nadal będę pracował w klubie z ulicy Bukowej, jeśli zostaną spełnione trzy warunki. O pierwszym już wspominałem. Druga sprawa - musi zostać nakreślony realny plan wyjścia klubu z kryzysu. Wreszcie trzecia sprawa - zimowe przygotowania drużyny do sezonu muszą być zorganizowane na poziomie pierwszoligowym. Moim zdaniem to nie są wygórowane żądania - mówi szkoleniowiec, który jest coraz bardziej niecierpliwy. - Czasu na porozumienie zostało już bardzo mało - dodaje.
Nawałka chce przed świętami wiedzieć, w jakim klubie będzie pracował. - Pyta pan o Górnik Zabrze. Na ten temat teraz nie będę rozmawiał - ucina. Tymczasem z Zabrza dochodzą wieści, że to właśnie obecnemu wciąż szkoleniowcowi GKS Katowice szefowie klubu chcą przekazać drużynę po Ryszardzie Komornickim. Kuszą go tym, że w Górniku dobrze zarobi oraz będzie miał komfort pracy.
Katowicki zespół to przy Górniku, którego właścicielem jest Allianz, ubogi krewny. Od niedawna nie działają nawet telefony komórkowe pracowników GKS-u. Zostały wyłączone przez operatora, bo klub zalegał z płatnościami za rachunki.
Ten temat z treneram przeoczylem tak bardzo sie cieszylem ze Michal przyjdzie ze zaraz cos napusac chcialem a o wywaleniu tego nie mam z tym problemu ale jakas kasultacja piwinna byc z autorem bo fakt 2 tesame tematy to bezses tak tez bylo na starym forum stare tematy sie wywlalo i niewspominajmy na ten temat jest juz ok
Nawalka stara dobra gwardia polskiego futbolu czasy sukcesow i wielkich wziesien pytanie mi sie nasuwa jacy trenarzy trenuja dzis w extraklasie ? mlodzi czy z tamtych wspanialy lat i patrzac na tabele widac ze rzadzo mlodziez glodni sukcesow wynikow waleczni i niebajacy sie zarzadow Patrzac na przyklad Michala i jak by nie te 10 minusowych punktow to bylby powaznym zagrorzeniem dla Wisly i ok dlatego jestm za mlodym trenerem majacym jakies cele a niestety koko niemial sily przebicia w zespole i dalsze pozostanie jego w zespole pogorszylo by tylko sytlacje co do jego wystepow jako zawodnik mozna by powiedziec ze byl wspanialym walczacym obonca
Dlamnie osobiscie to co w Zabrzu sie dzieje jest ogulna paranaja wtopic tyle kasy i wyladowac w 1 lidze i nawet niemiec szans na awans bo moim zdaniem takie sa realia
Dlatego unas powinien byc trener z jajami przyklad Felixa ktory ma cos do powiedzenia ja tu jestem trenerem i ja zadze przy lini i zaden wiecej a Nawalka to ulady z dawnych lat jak kolega z jego zaspolu Kasperczak
Co do Szczota facet potrzebuje kogos ktory by z nim latal i jest w tym moim zdaniem dobry niema nikogo ktory by to robil dlatego Szczotka gra jak gra ale jesli tylko ma zawodnika ktory z nim lata jest wrecz niezawodny brakuje ciagle w zespole Banasia rerzysera ktory jakims codem podrywa zespol do gry
Wymienil bym przedewsyzstkim bramkarza bo to co tak sie pomiedzy slupkami dzieje to nastepna paranoja gdzie jest Slawik on mial przynajmniej ochote do gry Czytajac ostatnio o jakims mlodym bramkarzu z ligi angielsiej chyba 3 i jago wspaniachych popisach bramkarskich to sie dziwie bo pisali ze facet niedostal zadnych szans w gorniku a prorokuja mu wielka kariere gdzie sa ci nasi skauci to tez fenomen i tak mozna by bez konca ale szkoda na ta slow i nerwow ok
wiara i nadzieja pozostaly ale czy ponownie nie bedziemy rozczarowani
RE: Spotkanie Kibicow, Trenera i Prezesa Gornika
in News 20.12.2009 19:13von cornelinio •
| 886 Beiträge
Dobrze znany w naszym kraju Duszan Radolsky na łamach słowackiej prasy przyznał, że rozmawiał już władzami Górnika Zabrze na temat ewentualnego podjęcia się pracy w klubie z Roosvelta.
- Z władzami Górnika Zabrze już się spotkałem. Działacze przedstawili mi swoje wymagania oraz cele. Mamy porozmawiać jeszcze raz i wówczas dojdziemy do porozumienia bądź nie - powiedział portalowi profutbol.sk Duszan Radolsky.
Równocześnie Słowak prowadzi też jednak rozmowy z innym klubem. - Mam propozycję z innego kraju. Mogę ujawnić, że chodzi o czeski klub. W najbliższym czasie mam się spotkać z jego władzami - przyznaje Radolsky.
Jeśli doświadczony szkoleniowiec podjąłby się pracy w Zabrzu, byłoby to jego czwarte podejście do pracy w polskiej ekstraklasie. Wcześniej trenował Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski, Ruch Chorzów oraz Polonię Warszawa.
RE: Spotkanie Kibicow, Trenera i Prezesa Gornika
in News 21.12.2009 09:54von cornelinio •
| 886 Beiträge
Nawałka dogadał się z Górnikiem 08:56, 2009-12-21
Źródło: SPORT/SportSlaski.pl
Adam Nawałka spotkał się w Krakowie z prezesem Górnika Zabrze, Jędrzejem Jędrychem. Strony doszły do porozumienia - co do czasu i warunków współpracy.
Jeżeli Nawałka nie przedłuży umowy z GieKSą, to od stycznia będzie pracował na Roosevelta. Wraz z nim mają się przenieść jego katowiccy asystenci Bogdan Zając i Jarosław Tkocz. Trener poprosił o kilka dni do namysłu, a ostateczną decyzję ma podjąć jeszcze przed świętami.
Co do cyrku to racja chory pzpn to i chory gornik pytanie sie nasuwa jak dlugo wytrzymamy my kibice czy faktycznie pozoctanie nam czas histori i normalnosci w klubie W dalszym ciagu brzmi mi w uszach 2012 mistrz polski ale chyba w kulki na male kisty bo z realiami to raczej malo ma wspolnego
Z gornika chcieli zrobic dobry biznes a sumie teoretycznie tak nazwisko sponsora do tego klub wszystko jest ok ale niestety nieda sie cos na sile wszystko trzeba budowac powoli efekt jestesmy w 1 lidze i niezanosi sie na to abysmy mieli z tej ligi wyjsc
Moze w koncu obudzi sie ktos w Zabrzu i pomysli o klubie a nie o wlasnh interesach i przywruci mu dawny blask moze nie na czolowe lokaty ale przynajmniej tam gdzie jest jego miejsce
amen
lone chyba tego niy rozumiom ze jak Gornik bydzie dobrze grol, wlezie do Extraklasy (sama nazwa godo za siebie
) Extra Klassa
, to i dobre fussbalery bydom chcieli do nos przylazic tak jak to lata nazod zawsze bolo. Co za tym idzie tysz wiynkszo kasa.
Mi sie wydaje ze Allianz tam duzo zeczy niy wiedziol co lone wyprawiajom z kasom i mysleli ze jak wtedy Kasperczaka i inne "Gwiazdy" do Gornika przydom to bydymy niy do pokonanio...
Jak to sie godo, Realia som inne i to nawet w Bundeslidze niykere Kluby musialy sie lo tym przekonac i do dzisioj sie z tego niy wygrzebaly.
Oby tak z naszym Gornikiym sie niy stalo, bo bola by to niy piyrwszo i niy lostatnio wielko marka o kery sluch zaginol...
Adam Nawałka w drodze z Katowic do Zabrza?
Wciąż nie wiadomo, kto poprowadzi w wiosennej rundzie oba śląskie zespoły. Szkoleniowiec katowickiej "Gieksy" uzgodnił warunki pracy w innym klubie. Nieoficjalnie wiadomo, że to Górnik Zabrze, który nie doszedł do porozumienia z Duszanem Radolskym.
Katowiccy działacze mają już tylko godziny, aby znaleźć sposób na zatrzymanie cenionego przez piłkarzy i kibiców Adama Nawałki w GKS-ie. Oficjalna decyzja o odejściu trenera z klubu spodziewana jest we wtorek lub środę. Nawałka uzależniał przedłużenie kończącego się wkrótce kontraktu od ustabilizowania sytuacji finansowej klubu. Do dzisiejszego wieczora nie otrzymał jednak żadnej gwarancji, że tak się stanie.
- Czasu było mało, a teraz po prostu już go brakuje - przyznaje trener.
Kilka dni temu Nawałka rozpoczął negocjacje o pracy z jednym z klubów ekstraklasy i pierwszoligowcem.
- Teraz w grę wchodzi już tylko jeden klub, ale nie zdradzę jego nazwy. W każdym razie uzgodniłem już z nim wszystkie strategiczne sprawy dotyczące mojej ewentualnej pracy w nim. Czekają tam już tylko na moje "tak". Telefon od działaczy GKS-u z pozytywnymi informacji mógłby jeszcze coś zmienić, ale bądźmy jednak realistami - sytuacja w Katowicach jest bardzo trudna - mówi Nawałka.
Nieoficjalnie wiadomo, że klubem, który go kusi, jest Górnik. Klub z Zabrza po zwolnieniu Ryszarda Komornickiego od dłuższego czasu poszukuje jego następcy. Zatrudnienie Nawałki w Zabrzu jest tym bardziej prawdopodobne, że dzisiaj z rywalizacji o stanowisko trenera Górnika odpadł Słowak Duszan Radolsky.
- Moje rozmowy z Górnikiem zakończyły się negatywnie. Nie ma już tematu mojej pracy w Zabrzu - poinformował wieczorem Radolsky, który jesienią został zdymisjonowany z Polonii Warszawa. Słowakowi stanowisko szkoleniowca Górnika przeszło koło nosa już po raz drugi. W lipcu 2007 roku przegrał rywalizację z Ryszardem Wieczorkiem.
Czas rozstania
Ryszard Komornicki zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, pojawił się wczoraj po raz ostatni na Roosevelta. Podczas spotkania z prezesem Jędrzejem Jędrychem, były już trener zabrzańskiej jedenastki ustalił warunki odejścia z klubu. Przypomnijmy, dokładnie tydzień temu, we wtorek, prezes poinformował Komornickiego telefonicznie o chęci rozwiązania umowy. Trener był wtedy w Szwajcarii. - Myślę, że dojdziemy do porozumienia - przyznał wtedy Jędrych, pytany o warunki pożegnania z Komornickim.
» Nie jest pan już trenerem Górnika?
- Nie. Doszliśmy z prezesem do porozumienia, uzgodniliśmy warunki rozstania. Nie mam takiego charakteru, by w podobnych sytuacjach robić problemy. Szczerze mówiąc, dopiero teraz dowiedziałem się, że Górnik nie mógłby podpisać umowy z nowym trenerem, gdyby formalnie nie rozwiązał ze mną umowy. Tym bardziej nie chciałem więc robić problemu, bo teoretycznie miesiąc, a może dwa, Górnik pozostawałby bez trenera. Nie o to chodzi.
» Z drugiej strony mógł pan dyktować warunki rozstania.
- Nie pomogłem Górnikowi na boisku, więc może tą decyzją spowoduje, że klubowi będzie łatwiej. Żartując, każdy pomaga jak umie. Może wiele osób mnie nie zna, ale zapewniam, że nigdy sprawy materialne nie były dla mnie najważniejsze.
» Atmosfera tego ostatniego spotkania?
- Normalna. Nikt na nikogo nie krzyczał, nie miał wielkich pretensji, rozmawialiśmy bardzo konkretnie. Oczywiście czuję niedosyt, bo Górnik absolutnie zajmował, zajmuje i będzie zajmował pierwsze miejsce w moim sercu. Tymczasem odchodzę po raz drugi jako trener ze świadomością, że nie dane było mi zrobić to, co zamierzałem. Z drugiej strony absolutnie nie porównałbym okoliczności tamtego rozstania z obecnym. Jeżeli coś mogę uznać za sukces, to zmianę nastawienia kibiców do mnie. Wiem, że początki były trudne, ale na końcu chyba nikt nie miał wątpliwości, że jeżeli na czymś mi zależy, to na Górniku.
» Gdyby cofnął pan czas?
- Nie lubię gdybać, a czasu nie cofniemy. Może za bardzo ufałem ludziom, może trzeba było wcześniej podjąć kilka odważnych decyzji, może wypadałoby przeorientować się na mentalność obowiązującą w Polsce. Nie mówię, że gorszą niż ta, którą przywiozłem ze Szwajcarii, ale na pewno inną. Mogłem być bardziej konsekwentny, ale czy to źle, że traktowałem piłkarzy jak odpowiedzialnych partnerów?
» Pana zdaniem, który moment był jesienią najważniejszy?
- Trudne pytanie, o kilku sprawach nie chciałbym mówić. Był taki mecz w Stalowej Woli. Wygraliśmy po dobrej grze, chyba nam wszystkim się wydawało, że zaskoczyło. Byliśmy wtedy liderem ligi i rozdawaliśmy karty. Do końca rozgrywek pozostawał miesiąc. Tymczasem w tygodniu po tym spotkaniu coś "pękło". Kolejny mecz z ŁKS zespół zagrał zupełnie inaczej i potem już nie podniósł się do ostatniej kolejki.
» Wśród warunków odejścia jest klauzula o niewypowiadaniu się w negatywnym tonie na temat klubu?
- Jest, ale nie ma ona dla mnie żadnego znaczenia. Nie jestem trenerem, który po odejściu wszystko krytykuje i wyciąga brudy. Sytuację w klubie trzeba oceniać na bieżąco, kiedy się w nim jest. Wtedy można na gorąco wyciągać wnioski i starać się poprawiać rzeczywistość. Zresztą starałem się to robić. Teraz? Życzę Górnikowi powodzenia i powrotu do ekstraklasy, co wciąż jest realne. Naprawdę trzymam za ten zespół kciuki i sam jestem ciekaw jak rozwinie się sytuacja. A czy właściciel skorzysta z moich uwag, o których wiele razy mówiłem - na to nie mam już wpływu.
» Co teraz?
- Święta w Ełku u brata. Jedziemy na nie pociągiem. Może zostaniemy też na sylwestra. Do Szwajcarii wracamy na początku stycznia.
Kolejne idiotyzmy z Zabrza tak moze dziac sie tylko w polsce takiego kraju niema nigdzie na swiecie cyrk na kulkach i czeski film w jednym a my kibice jestesmy robieni za ch..... dziekuje ci polsko
Kaj som te slonzoki ????
Michał Probierz, trener Jagiellonii Białystok, jeszcze przed końcem roku może zostać nowym szkoleniowcem Górnika Zabrze - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Wśród następców Probierza wymieniani są: szkoleniowiec pierwszoligowego GKS Katowice Adam Nawałka i byli reprezentanci, a obecnie trenerzy: Jerzy Brzęczek lub Jacek Zieliński.
Komornicki trenerem FC Wil 1900
Ryszard Komornicki został trenerem szwajcarskiego FC Wil 1900. Umowa Komornickiego z drugoligowcem będzie obowiązywała do czerwca 2011 roku.
Były trener Górnika zastąpił Dietera Münstermanna, który podał się do dymisji. FC Wil po 15 kolejkach zajmuje w tabeli 10. miejsce z 18 punktami na koncie. (gornikzabrze.pl)
Adam Nawałka nowym trenerem Górnika
Dzisiaj zarząd klubu doszedł do porozumienia z Adamem Nawałką. 52-letni szkoleniowiec od 1 stycznia 2010 roku przejmie obowiązki trenera pierwszego zespołu Górnika Zabrze.
Asystentem Adama Nawałki zostanie Bogdan Zając. Propozycję współpracy otrzymał także trener bramkarzy Jarosław Tkocz, jednak nadal rozważa on ofertę złożoną przez zarząd klubu. (gornikzabrze.pl)
Piyrwszy wywiad Nawalki:
http://gornikzabrze.tv/newsy/i-druzyna/2...-gornika-zabrze
Nawałka: Od tego jestem!
- Awans jest wielkim wyzwaniem chociażby z tego względu, że grozi nam rozgrywanie meczów w Zabrzu bez kibiców i że zaczynamy derbami z "GieKSą". Mamy ponadto niekorzystny układ gier, m.in. czekają nas wyjazdy do Szczecina i Łodzi na mecze z ŁKS-em i Widzewem - mówi nowy trener Górnika, Adam Nawałka.
Piątego stycznia mamy pierwsze spotkanie organizacyjne, następnego dnia spotykamy się organizacyjnie po raz drugi, a siódmego stycznia piłkarze przystąpią do badań wydolnościowych – tak nowy trener Górnika Zabrze, Adam Nawałka, kreśli początek przygotowań czternastokrotnych mistrzów Polski do batalii o powrót do ekstraklasy. Zabrzański szkoleniowiec nie ukrywa, że nadrzędnym zadaniem jest awans. Gdyby nie to wyzwanie, to nie wie, czy podjąłby się tej pracy. Wszak na Bukowej zostawił zespół, który w tabeli ma raptem punkt mniej od nowego pracodawcy, a który na inaugurację wiosennych pierwszoligowych zmagań zmierzy się w Katowicach właśnie z... Górnikiem Zabrze. - Awans jest głównym celem – przyznaje trener Adam Nawałka. – To wielkie wyzwanie, chociażby z tego względu, że grozi nam rozgrywanie meczów bez kibiców, że zaczynamy ligę arcyciekawymi wyjazdowymi derbami z „Gieksą”, bo mamy niekorzystny układ gier, a w nim czekają nas wyjazdy do Szczecina, czy Łodzi na mecze z ŁKS-em i Widzewem. Wreszcie nie wiem, w jakim stanie mentalnym jest zespół po nieudanej końcówce jesieni.
- Biorąc jeszcze pod uwagę fakt, iż trzeba będzie od początku gonić czołówkę, to czy nie uważa pan, że wszystko wygląda dość pesymistycznie?
- Odwrotnie, trzeba w przyszłość spoglądać z optymizmem! Zresztą od czego ja jestem? Od załamywania się, czy rozwiązywania problemów? Gdybyśmy mieli zadowolić się tylko miejscem w środku tabeli, mówić o budowaniu zespołu na przyszłość, to nie wiem, czy podjąłbym się tej pracy. Lubię wyzwania, lubię zawieszać sobie wysoko poprzeczkę. To mnie mobilizuje, motywuje. A zapewniam, że w Zabrzu wszyscy – działacze, kibice, trenerzy i jak mniemam także piłkarze - są głodni sukcesów.
- W zdecydowanie innych realiach finansowo-organizacyjnych, niemniej z podobnym oddaniem i ambicjami, zaczynał pan pracę w Katowicach...
- Dziś, z perspektywy czasu, widzę, że w tamtej decyzji było sporo szaleństwa. 12 zawodników odeszło z drużyny, zmagaliśmy się z olbrzymimi kłopotami finansowymi, nie mieliśmy zgrupowania, a mimo to spokojnie utrzymaliśmy się w pierwszej lidze. Z tych jednak problemów zrodziła się wspólna pasja, która zaowocowała postępem sportowym. Ci chłopcy chcieli pracować i grać, choćby za darmo, bo wiedzieli, że są piłkarzami na dorobku, że mają swoje pięć minut na wypromowanie się.
- Mimo że katowiccy działacze nie byli w stanie spełnić pana warunków dotyczących m.in. wdrożenia planu naprawczego, czyli zapewnienia pierwszoligowych standardów, to długo trwało, zanim podjął pan decyzję o przeprowadzce do Zabrza. Dlaczego?
- Odpowiem inaczej. Zostawiam „GieKSę” w bardzo dobrym stanie sportowym. Poprzez jesienne wyniki ten zespół ma pół roku spokojnej pracy. Można ogrywać zawodników, można budować coś nowego. Sportowo perspektywy są bardzo ciekawe, a organizacyjnie... Rok temu zawodnicy nie mieli na Wigilię co do garnków włożyć, teraz przed świętami dostali wypłatę, więc jednak coś drgnęło...
- Nie jest już tajemnicą, że wraz z panem do Zabrza odchodzą II trener GKS-u, Bogdan Zając oraz trener bramkarzy, Jarosław Tkocz.
- Sztab szkoleniowy to szalenie ważna kwestia. Musi myśleć i mówić tym samym językiem, bo w tym organizmie cały czas odbywa się burza mózgów. Zresztą wszyscy w klubie muszą iść w tym samym kierunku, muszą mieć te same marzenia. Tego też oczekuję od piłkarzy. W takim klubie, jak Górnik, piłkarze muszą wciąż chcieć więcej i więcej. Nie mogą jedynie się zadowolić miejscem w kadrze meczowej, a potem w wyjściowej jedenastce. Ich ambicje powinny sięgać nawet reprezentacji, a nie tylko występów w ekstraklasie.
- Niewiele wiadomo o transferach w Zabrzu. To cisza przed burzą? Czy Górnik będzie królem zimowego polowania?
- Nie planujemy głośnych transferów. Górnik ma dobrych piłkarzy, aczkolwiek ich potencjał nie był maksymalnie wykorzystany. Nie zapominajmy też, że wiosną dołączą do kolegów kontuzjowani Tomasz Zahorski i Adam Banaś. Piłkarze nietuzinkowi, w dodatku ludzie z charakterem, a takich Górnik bardzo potrzebuje.
- Nowy rok powita pan w Zakopanem, ładując „akumulator” przed ciężkim sezonem?
- Od wielu lat jeżdżę do Zakopanego, tam się znakomicie czuję. Lubię aktywny wypoczynek, a pod Giewontem są doskonałe warunki do biegania, czy jazdy na nartach. Chodzę także na basen, korzystam z sauny i siłowni. W tym roku będę także dopracowywał strategię przygotowań do wiosennych meczów Górnika, muszę mieć wszystko dopięte na przysłowiowy ostatni guzik.
|
|
zitieren
| 4.189 Beiträge


Besucher
Forum Statistiken