Górnik wrócił wczoraj ze zgrupowania w Turcji
Wczoraj piłkarze Górnika wrócili ze zgrupowania w Turcji. Na zakończenie pobytu zagrali w sobotę sparing. Pierwotnie rywalem zabrzan miał być były klub Damiana Gorawskiego, FK Moskwa, ale ostatecznie zagrali z szóstą drużyną pierwszej ligi ukraińskiej (zaplecza ekstraklasy), Wołyniem Łuck.
Co istotne, w bramce Górnika ponownie stanął Sebastian Nowak, który przez większą część zgrupowania miał problemy zdrowotne. W sobotę zagrał 45 minut i można przypuszczać, że będzie gotowy do wyjścia na boisko w spotkaniu ligowym z GKS Katowice. Wiele wskazuje na to, że wyjściowe ustawienie na mecz z Wołyniem niczym nie będzie różniło się od składu, który Adam Nawałka wystawi za dwa tygodnie na Bukowej. To by oznaczało, że w środku drugiej linii zagrają obok siebie Paweł Strąk i Mariusz Przybylski. Ściągnięci zimą ofensywni pomocnicy, czyli Balat i Cebula przynajmniej na razie nie mają większych szans na grę od pierwszej minuty. Wobec kontuzji kilku napastników, pewniakami do gry w ataku wydają się z kolei Przemysław Pitry i Marcin Wodecki. Adrian Świątek, który pod koniec ubiegłego tygodnia podpisał z Górnikiem 3-letni kontrakt, dopiero jutro po raz pierwszy weźmie udział w treningu z zespołem.